wtorek, 7 kwietnia 2015

406. budyniowo

 I już po Świętach. Mimo, że w ogóle jakoś ich nie czułam, pogoda nie dopisywała to i tak było rodzinnie, spokojnie i przyjemnie. :)
Tylko ten wypadek. Tego nie miało być. To straszne, 3 młode osoby stracić, które tak dobrze znałam. Nie mogę dalej w to uwierzyć.

dziś zabiegany dzień przede mną. Zaraz jadę do Katowic. Później do szkoły trzeba coś przygotować, zapakować prezent,  a wieczorem do koleżanki na 18-nastkę. :)
truskawkowy budyń kukurydziany z truskawkową czekoladą milka

 miłego dnia :)

28 komentarzy:

  1. Wieki nie jadłam budyniu! To była zmora dzieciństwa, ale teraz dałabym się pokroić za miseczkę jaglanego :)

    OdpowiedzUsuń
  2. nabrałam ochotę na taki budyń, tym bardziej truskawkowy! :)
    miło czytać, ze przyjemnie spędziłaś święta! i tym samym bardzo mi przykro z powodu straty....
    miłego dnia i udanej imprezy!

    OdpowiedzUsuń
  3. buudyń <3 no i ta czekolada :D
    u mnie też chlapa, śnieg i słońce na przemian...

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaraz po jaglanym, ten kukurydziany jest najlepszy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O mamo, tak mi przykro... To smutne tracić ludzi wokół siebie i to młodych, w taki sposób.
    Niemniej budyń przepyszny - ale to już taki frazes oklepany :)

    OdpowiedzUsuń
  6. strasznie mi przykro, to co napisałaś brzmi strasznie, trzymaj się :*

    a budyń zjawiskowy!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykro mi, przesyłam uściski <3
    Zastanawiam się tylko czemu ten budyń nie jest różowy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten, o którym w tv mówili? Kurdę, obojętnie, bardzo mi przykro :*
    Podobnie jak u mnie, świątecznie nie bardzo, ale spokojnie i przyjemnie :)
    Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
  9. stęskniłam się za 18stkami :)
    śmierć nadchodzi znienacka... ostatnio często nachodzi mnie w związku z nią refleksja i trochę przerażająca jest ludzka niemoc wobec niej...

    OdpowiedzUsuń
  10. oo jak masz fajnie z tymi 18 *.* To miłej zabawy ja dziś nauka ale zakupy tez hihi *.*
    Ten BUDYŃ Omomom <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie widać, że truskawkowy! :D Ale na pewno czuć... ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama taki budyń bym zjadła! Tylko coś nie widać, że truskawkowy. Jestem ciekawa jak je tam ukryłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki delikatny! I taką ma świetną, gładką konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tak dawno nie jadłam budyniu! :)
    Tak mi przykro, trzymaj się!

    OdpowiedzUsuń
  15. Budyń i ta czekolada, ah... jak to pysznie wygląda!
    Smutno to brzmi :c Współczuję

    OdpowiedzUsuń
  16. Przykro mi bardzo.. stracić kogo, do tego w takim momencie to coś strasznego :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeju bardzo mi przykro! Strata bliskich osób boli :/
    Pyszne śniadanko! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. O mamo! Narobiłaś mi ochoty na budyń! :)
    I przykro mi z powodu straty...

    OdpowiedzUsuń
  19. Przykro mi bardzo. Smierc nadchodzi tak niespodziewanie i zostawia po sobie wielki bol. Trzymaj sie ;C

    OdpowiedzUsuń
  20. to musiało rozpływać się w ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Współczuję kochana, każda strata boli, ale trzeba otrzeć łzy i żyć dalej, bądź silna xx

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ to smakowicie wygląda! Zjadłabym, ale wersję waniliową. :P

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak idealnie się rozpływa ta czekolada<3
    Zapraszam:
    http://grapefruitjuicesour.blogspot.com
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cięzko się pogodzić z czymś tak bolesnym... Przykro mi...
      Na pocieszenie ogromny przytulas ode mnie :*

      Usuń
  24. Ale ten budyń bosko wygląda! <3
    Kurczę, nie wiem, o co chodzi z tym wypadkiem, ale bardzo mi przykro...:( I to w takim okresie...

    OdpowiedzUsuń
  25. Truskawkowy i kukurydziany? Ideał <3

    OdpowiedzUsuń