sobota, 17 maja 2014

116. Francuskie?

Wczoraj bardzo udany dzień, konkurs nawet nie był trudny! 
Impreza też super :) Zabawa. Śmiech. Rozmowy.
Gdybym jeszcze coś w sobie potrafiła zmienić było by jeszcze fantastyczniej! :)

A dziś, dziś w końcu się wyspałam, nigdzie nie muszę wyjść, posprzątam, zajrzę do książek bym jutro nie musiała, to będzie leniwy ale całkiem przyjemny dzień! :)

Śniadanie już miałam leniwe!
Nie chciało mi się ani smażyć placków, ani gotować owsianki.
Na półce leżały 2 kawałki babki, no musiałam je do czegoś wykorzystać :D
Nie wiem czy to francuskie, to chyba po prostu babka w jajku :D


waniliowa babka w jajku z twarożkiem migdałowym i pomarańczą


Udanej soboty! :)

19 komentarzy:

  1. O tak! Pieczywo usmażone w jajku to moje wspomnienie z dzieciństwa :) świetnie to podałaś.

    OdpowiedzUsuń
  2. Babka jako tost francuski, dla mnie bomba :3

    OdpowiedzUsuń
  3. usmażona babka...ciekawe, nie powiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm ale bosko <3
    A ja jeszcze nigdy nie jadłam francuskich ( na serio : D)

    OdpowiedzUsuń
  5. w tym tygodniu wystartował nowy agregat zBLOGowani, umożliwiający: generowanie ruchu na blogi które dołączyły, dający możliwość obserwowania blogów i ulubionych wpisów. zapraszamy do rejestracji na www.zblogowani.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, no i to jaka fajna babka w jajku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale miałaś soczystą pomarańcze! Chętnie bym ci ją podkradła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tosty francuskie to to nie są, ale na pewno było smaczne :) Ja z dzieciństwa to pamietam zwyczajny smazony chleb, bez wcześniejszego maczania go w jajku czy mleku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale to pysznie wygląda! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. A czegoś takiego jeszcze nie jadłam :)
    Leniwe dni mogą być naprawdę bardzo przyjemne! Szczególnie po takich wrażeniach z dnia wcześniejszego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Babki jeszcze nigdy nie maczałam w jajku. Bardzo ciekawy pomysł. Jak zostanie mi kiedyś jeszcze jakiś kawałeczek ciasta to na pewno go podobnie wykorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. o maaaamo, apogeum szczęścia na talerzu!
    cóż, mnie dziś się drzemka nie udała- pobudka o 4:30 z przyczyn nieznanych wszystko zepsuła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, że miałaś udany dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  14. To się nazywają ''tosty francuski'' na wypasie :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Super ze wszystko się udało :) A takie tosty francuskie no fajny pomysł *.*

    OdpowiedzUsuń
  16. ach, te mięciutkie i pyszne tosty! :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Widać nie tylko tosty francuskie być mogą.
    Chyba nawet take by mi bardziej do gustu przypadły ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy pomysł, musiało smakować pysznie <3

    OdpowiedzUsuń