niedziela, 1 marca 2015

372. Awokado brownie z patelni

Ciężki, wilgotny, czekoladowy i sycący, mowa tu o dzisiejszym omlecie oczywiście, w smaku przypomniał mi nieco ciasto z awokado, zdecydowanie do powtórzenia :)


omlet a'la awokado brownie z jogurtem naturalnym i gorzką czekoladą



Przepis tak ja TU tylko zamiast smażyć kilka małych placków usmażyłam omleta.




Śniadanie zjedzone, teraz trochę lenistwa, po południu na urodziny kuzyna, a wieczorem 0 nauki - takie dni to ja lubię ^^

27 komentarzy:

  1. Czyli mam następny pomysł na wykorzystanie awokado! Wygląda bajecznie, porwałabym z chęcią ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. I ja dzisiaj miałam śniadanie z udziałem awokado, piona!

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW, co ja bym dała za takiego omleta jutro rano :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zrobić kolejne podejście do avocado. Jadłam wieki temu, na wytrawnie i mi nie posmakowało, teraz upichcę coś na słodko z jego udziałem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetny pomysł, aby zrobić omleta a'la brownie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ciężki i wilgotny? najlepsza rekomendacja haha :D
    Piękna, nie chcesz przypadkiem się poedukować za mnie? :D Chętnie odstąpię zadania z chemii, matmy, biologii lub angielskiego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo tak, ciężki, wilgotny - takie brownie-bagniste wyroby są najlepsze <3

      Usuń
  7. To ja pędzę po awokado i będę z nim kombinować. Dawno go swoją drogą nie jadłam na słodko :<

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tak samo lecę po awokado i mam Świetną zdrową kolacyjkę <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda obłędnie! 0 nauki to bardzo miła perspektywa na wieczór. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma opcji! Idę dzisiaj do sklepu w poszukiwaniu awokado! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. ileż Ty masz tych imprez w weekendy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo urodzin i imprez u Ciebie - zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przyjemny dzień przed Tobą :) A to śniadanko to idealny początek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że nigdy nie próbowałam awokado w wersji smażonej :P. Czy jego smak mocno zmienia się po usmażeniu, czy jest w ogóle wyczuwalny w smaku? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Już drugi raz mnie kusicie dzisiaj czekoladowym awokado...Jak dobrze, że niedługo jadę na zakupy, na pewno jakieś kupię!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie próbowałam takiego omleta, a wygląda naprawdę kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wczoraj objadłam się prawdziwym brownie, ale podejrzewam, że Twój omlet smakował równie smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. jejku ileż Ty już imprez zaliczyłaś :D no i dobrze bawić się trzeba :-) już sobie wyobrażam smak tego omleta *-*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ zazdroszczę ci takiej niedzieli *.* Ale w sumie ja też dziś trochę odpoczęłam na mój sposób :D
    I przypomniałaś mi swoim śniadaniem, co muszę koniecznie kupić w tym tygodniu - AWOKADO <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Zazdroszczę - ale tak pozytywnie :) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. mm, awokado nie lubię, ale jego czekoladowość do mnie przemawia :)
    zapraszam: http://iluminatium-mundi.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda pysznie, świetny jest ten prześwit zieleni awokado na tle czekoladowego omletu!<3 A weekendy bez nauki uwielbiam:)

    OdpowiedzUsuń