sobota, 16 sierpnia 2014

200. Debiut z tofu!

Tak, dopiero dziś po raz pierwszy spróbowałam tofu, i znów pytanie 'dlaczego dopiero teraz?' :D
Oj, jakże mi ciężko było się zdecydować!
Do końca nie byłam pewna czy zrobić krem, tofurniczki albo kluseczki czy tofurnik.
Padło na krem, bo ja je uwielbiam <3
I jak? Obłędnie pyszne ;3
Już nie mogę się doczekać aż kupię następne i zrobię coś innego :D

czekoladowo-kakaowy krem z tofu z kuleczkami giotto

Inspiracja.

A dzisiaj... to już 200 wpis tutaj. Naprawdę się z tego cieszę i mam nadzieję, że będzie ich jeszcze więcej, bo przywiązałam się do tego miejsca no i do WAS :*
Dziękuję, dziękuję, dziękuję, że tu zaglądacie i za te miłe przemiłe słowa też ♥
Ma już 80 79 obserwatorów i już prawie 50 000 wyświetleń, ach jak mi cieplutko na serduchu jest :)


Przepyszne śniadanie zjedzone, teraz sprzątanie, a później znów urodzinki :D


27 komentarzy:

  1. ślicznie podana, podasz wkrótce przepis na taki krem? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już 200? Ale szybko minęło :) Tyle pysznych śniadań i co ważniejsze wpisów. Cieszę się, że tu jesteś :* Krem z tofu uwielbiam, a te kuleczki kiedyś mama z Włoch przywiozła, są pyszne :)
    Spróbuj tofu na wytrawnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. masz świetnego bloga, a krem obłędny, muszę upolować tofu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. koniecznie zrób wegański pieczony tofurnik!
    nie ma bata, i ja dziś kupuję tofu.
    nie ma się co dziwić takich wyników. Twój blog jest jednym z moich ulubionych, serio.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiesz, jak bardzo lubię kremy.. dlatego i ten do mnie trafia :D
    I ja się cieszę, że jesteś z nami. Poza tym zrobiłaś ogromnie duży postęp, oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
  6. Oby udalo Ci sie pelnic obietnice dana siostrze! Ciesze sie, ze tu jestes.
    A debiut mialas prze-py-szny! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. to akurat będzie mój drugi raz z tofu :)
    ten kremik wygląda zachęcająco, tak smacznie i gęsto!
    te kuleczki mnie zaciekawiły :D
    gratulacje! bardzo się cieszę ,że jesteś z nami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowny debiut na 200 post, zachęciłaś mnie do kupna tofu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. No, i kolejnych setek oczekuję, bo lubię tu bywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie mogłaś lepiej uczcić dwusetnego wpisu:) niech ci ten debiut przyniesie szczęście na kolejne dni śniadaniowca:D

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluję i życzę dalszej wytrwałości :*
    te kuleczki wyglądają bardzo, bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja nadal nie próbowałam tofu :( Twój krem zachęca samym wyglądem!
    Gratulację, bądź z nami jak najdłużej :*

    OdpowiedzUsuń
  13. mi tofu nie podeszło, ale może źle podałam stąd takie odczucie, za to mnie urzekłaś tymi kuleczkami! cóż to takiego ?

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam ten krem :) Cieszę się, że Ci smakował :) Następnym razem spróbuj tofu na wytrawnie, w jakimś daniu obiadowym. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A mi bardzo podobaja sie te kuleczki :) Tofu jeszcze nigdy nie probowalam - moze i ja sie odwaze ? Gratuluje takiej pieknej liczby !

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję! :*
    Uwielbiam tofu kremy, a te kuleczki widzę piewszy raz! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Te kuleczki mnie urzekły :)
    No i gratuluję postępów blogowych! :D

    OdpowiedzUsuń
  18. pysznie uczciłaś ten jubileusz <3
    A kuleczki pewnie niemieckie ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też dopiero co eksperymentowałam z tofu. I też jestem zachwycona :) Krem wygląda smakowicie, Muszę wypróbować, ma jeszcze kostkę w lodówce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się boję tofu na słodko bo ostatnim razem niezbyt mi podeszło :P
    Już 200? Gratuluję kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak pysznie też wyglada <3 ! Gratuluję <3 !

    OdpowiedzUsuń
  22. Jaki debiut?! Wcale na to nie wygląda, podane pięknie! :) I te kuleczki ;>

    OdpowiedzUsuń