poniedziałek, 25 sierpnia 2014

203. No jestem już!

Wróciłam. Cała, zdrowa, szczęśliwa. Do tego najedzona i trochę zmęczona ale wciąż uśmiechnięta.
Wspaniały tydzień to był. Tyle cudownych chwil było. Śmiechu też nie brakowało. 150 kilometrów w nogach, znów bez odcisków, bez bólu.
Mimo, że deszcz czasem padał, że czasem trzeba było wstać już o 4. Ale nawet mi to nie przeszkadzało.
Bo wtedy to nie ma w ogóle znaczenia, liczy się ta atmosfera, liczą się Ci ludzie.
Aj, jakże mi dobrze było, czekam już na następną :)


Miałam się już pojawić wczoraj ale musiałam się jeszcze ogarnąć, wyspać się, coś tam porobić.
a na śniadanie było ciasto z urodzin no i kawa, jeszcze nie miałam jakoś chęci coś przygotować.
Dziś już wracam do rzeczywistości. Wstaję wcześniej, by na śniadanie razem z mamą zjeść cieplutkie bułeczki, oj warto było :>
i jeszcze truskawki, które wczoraj dostałam, tak kupne ale o dziwo nawet smakowały jak truskawki :D

waniliowe pełnoziarniste bułeczki z serkiem wiejskim, truskawkami i gorzką czekoladą; herbata




PRZEPIS
żółtko
2 łyżki jogurty naturalnego
łyżeczka proskzu do pieczenia
łyżeczka cukru waniliowego
aromat waniliowy
1/2 szkl mąki pełnoziarnistej

Jogurt wymieszać z żółtkiem, dodać cukier, aromat, proszek i mąkę. Wymieszać, uformować dwie bułeczki. Posmarować białkiem, ułożyć na blaszce(wyłożonej papierem do pieczenia), włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec około 20 minut w 180*. Wyjąć z piekarnika, chwilkę odczekać, zajadać z ulubinymi dodatkami.



Gdy wróciłam do domu czekały na mnie śliwki, duuużo śliwek, więc wczoraj zabrałam się za powidła, 
a dziś czekośliwka :>
Muszę jeszcze wybrać się na zakupy, bo wszędzie pustki.
no i został już ostani tydzień? Błagam nie! 

27 komentarzy:

  1. Świetny i ciekawy wpis! :)

    Pozdrawiam

    ____________
    truskawkowa-fiesta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale się cieszę, że spędziłaś tak dobre dni w tak dobrym towarzystwie :D
    A śniadanie idealne na powrót do blogosfery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne!
    Podziwiam za pielgrzymkę

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno fajnie będziesz wspominać ten czas, ale jednak dobrze, że już jesteś :)
    Bułki wyszły genialne. Z tego przepisu wychodzą takie dwie jak na zdjęciu? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No wreszcie jesteś! :)
    Bułeczki cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  6. podziwiam! :D
    a bułeczki świetne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Witamy ponownie ;)
    Też mam śliwki w zanadrzu! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze, że już jesteś z powrotem:* brakowało tu i Ciebie i w tym przypadku tych dzisiejszych bułeczek.. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudne bułeczki :D
    Dobrze, że jesteś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pielgrzymka to świetna sprawa <3 Zawsze chciałam się na nią wybrać! Dobrze, że wróciłaś (i zainspirowałaś mnie pysznymi bułeczkami)! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo się cieszę że pielgrzymka ci się udała i mile spędziłaś czas ;)
    I porywam jedną bułeczkę dla osłody ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pielgrzymi są super, zwłaszcza jak idzie się z super ludźmi!
    Pyszne bułeczki i śniadanie z Mamą, najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  13. Brakowało tu Ciebie!
    Ja w przyszłym roku koniecznie wybieram się na pielgrzymkę ;)
    ps. no i dziękuję za to, co mi napisałaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na taki post czekałam ;D
    Waniliowe bułeczki brzmią wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dobrze, że już jesteś :)
    Teraz wykorzystaj ten ostatni tydzień w pełni!

    OdpowiedzUsuń
  16. BUłki na słodko? oooch, wiesz co dobre <3
    Super, ze wyprawa się udała ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję Ci bardzo! I podziwiam raz jeszcze :)
    Cudowne te bułeczki, naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak miło, że już jesteś! :) Cieszę się, że będziesz mile wspominała ten wypad. Wiesz, przez wakacje zaszła w Tobie spora zmiana, takie mam wrażenie po czytaniu Twoich wpisów :)
    No i domowe bułeczki... mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  19. super, ze wróciłas, śniadaniowcy się stęsknili :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Pyszne bułeczki <3 ostatnio uwielbiam pieczywo. Sama muszę zrobić sb chleb i może bułeczki - zobaczymy. A i podziwiam cię, ze tyle przeszłam. Sama nw czy bym dała radę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pielgrzymka to naprawdę cudny czas :) Ja też odliczam do kolejnej ! :D
    A śniadanko pyszne :) Muszę w koncu zrobic te buleczki, ale z bezglutenową mąką. Ciekawe co wyjdzie :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetny ten przepis na bułeczki. Ja od siebie dodałabym jeszcze jakieś ziarenka :) Witaj z powrotem! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę przyznać, że cieszę się ,że wróciłaś :D
    znów będę mogła inspirować się Twoimi przepisami :)
    ten oczywiście też kradnę :)
    ja bym nie dała rady iść na pielgrzymkę ,więc naprawdę cie podziwiam i gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak fajnie ze jestes <3 ! Pysznie się witasz :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Ooo ale pięknie to wygląda! Najważniejsze, że wróciłaś szczęśliwsza i gotowa na kolejne wyzwania :)

    OdpowiedzUsuń